Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
FALCON
Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pon 17:04, 03 Wrz 2007 Temat postu: BRAT WACŁAW |
|
|
historie związane z wyjątkowym pielgrzymem Jaćwieży a mianowicie z bratem Wacławem.
było tego bardzo dużo, ja sam znam wiele, więc zapraszam do dzielenia się
pamiętam jak w 2005 roku brat Wacław zaczepił sobie proporzec tak że nie musiał go trzymać w rękach i szedł mając wolne dłonie.
Przy drodze stała koza, a ze brat Wacław szedł jakoby za proporcem, bo proporzec szedł sam, bo nikt go nie trzymał, koza ze ździwnia zdębiała i tak powstało hasło które wielu z nas zna ;]
"Koza zdębiała, proporzec sam idzie, człowiek za proporcem"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Ania
Gość
|
Wysłany: Śro 14:46, 05 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Bracie Pawle! Bracie Pawle! To piękna jest historia. A znasz jeszcze jakieś. Np o tańcu z trawką i brat Wacław szybciutko nóżkami przebierał...Opowiedz, opowiedz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FALCON
Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 16:25, 05 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
każdy moze opowiadac, nie tlyko ja, jak znasz historie to napisz ja tez chetnie przeczytam ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Dylewo
|
Wysłany: Śro 17:08, 05 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
ale ja lubię jak Ty opowiadasz:) O! wiem opowiedz tą historię jak brat Wacław znokautował miejscowych przyjemniaczków na schodach, ale wiesz...tak żeby od śmiechu wszystkich bolały brzuchy, plecy i głowy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FALCON
Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 0:41, 07 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
no to fakt, od tej historii ze śmiechu bolały mnie plecy i brzuch i głowa, ale lęki ale lęki O_o
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FALCON
Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Sob 17:26, 08 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
widze nikt nie chce nic napiasć... a szkoda bo nie jeden napewno miałby coś do opowiedzenia, ale nie ch będzie...
pewnego razu brat Wacław podszedł do jakichś ćwaniaczków siedzących sobie na schodach.... no i zaczął do nich mówić, oni oczywiście nie zwracali uwagi bo co to ich obchodzi co jakiś koleś gada jakies dziwne rzeczy, ale po pewnym czasie zaczeli się przysłuchiwać jak brat Wacław opowiada i gestykuluje przy tym w wyjątkowy i niepowtarzalny dla siebie sposób. Powoli słuchając zaczeli się śmiać, coraz bardziej coraz bardziej i bardziej aż w końcu jeden z nich tak się śmiał że sturlał się ze schodów nie przestawając się śmiać a drugi zatykał uszy i dusząc się ze śmiechu krzyczał do brata Wacława "człowieku idź stąd, ale lęki ale lęki, idź stąd" Brat Wacław gdy zobaczył że nie ma już co opowiadać bo obaj są znokautowani machnął ręką, zaśmiał się i poszedł
btw. to moja ulubiona historia, od niej nie raz bolała mnie głowa, brzuch i plecy ze śmiechu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
malrza
Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Nie 15:01, 09 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
heee xD brat Wacław jest okejj
ja tam nigdy nie zapomnę jak po apelu jasnogórskim podczas śpiewania brat Wacław tak się roztańczył, że brat Łysy z kolei padł ze śmiechu na kolana nie przestając grać ^^ to sie nazywa sztuuka;P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Dylewo
|
Wysłany: Nie 15:47, 09 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Paweł, a czy ten facet nie mówił przypadkiem: "człowieku idź stąd! ale wkręt! ale wkręt!"? Tak na początku opowiadałeś...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FALCON
Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Nie 15:55, 09 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
chyba sie pomyliłem, wiem że opowiadałem na 2 sposoby
ale ostatecznie wydaje mi się ze mówił "ale lęki ale lęki "
zresztą to nie umniejsza moim zdaniem całej opowiastki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Rysiek
Gość
|
Wysłany: Nie 16:14, 09 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Masakryczna jest historia jak Brat Wacłaław podszedł do jakichś dziewczyn i zapytał : "dziewczynki wiecie jak sie robi loda?" poczym sam odbowiedział mocno gestykulując językiem " o tak! "
|
|
Powrót do góry |
|
 |
malrza
Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pon 7:28, 10 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
xDDD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Toska
Dołączył: 10 Wrz 2007
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 13:21, 27 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
śmiechy smiechami, a brat Wacław ma dzisiaj urodziny!!! Warto więc o nim szczególniej pamiętać Najserdeczniejsze życznia urodzinowe - nieustającej radości życia, zdrowia, Miłości i wytrwałości w trudach codziennego pielgrzymowania, życzy jedna z dwóch córek (tak Aniu?)
Falcon, ja też zawsze słyszałam "ale wkręt, ale wkręt", choć było to juz na koniec opowieści, kiedy ledwo byłeś w stanie wydusić z siebie jakieś słowo;-)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Dylewo
|
Wysłany: Czw 20:15, 27 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
... tak jest siostro Tosiu ( i podwójna siostro, bo raz z racji Jaćwieży, a dwa przy okazji zawiłego stopnia pokrewieństwa z Legendą )
STÓWA BRACIE WACŁAWIE!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FALCON
Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 20:33, 27 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
dołączam się do życzeń cór ! wszystkiego najlepszego !
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Toska
Dołączył: 10 Wrz 2007
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 11:55, 28 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
A wracając do tematu...
w tym roku, na postoju za Gąsewem - to taki postój pod lasem (pod lasem jest również pole, na którym ksiądz Kazimierz, chyba dwa lata temu, łapał krowę ), brat Legenda zaczął się między z drzewami skradać do spokojnej grupy pielgrzymów, rozkoszujących się chwilą wytchnienia. W grupie tej byli: siostra Żaba, siostra Natalia, brat Krzysztof - Łysy, brat Falcon i ja. Długo staraliśmy się nie zwracać uwagi na podchody brata Legendy, a wyczyn to nie byle jaki. Brat Falcon nawet rozmawiał przez telefon z siostrą Emilką w końcu jednak nadszedł moment kulimancji... brat Legenda kucnął za drzewkiem, tak, że było Go widać, i wydał z siebie dźwięk imitujący (jestem pewna, że imitujący)... no wiecie co;-) jak mawiał Szrek: "z dwojga złego lepiej górą niż dołem" ... przepraszam, jeśli ktoś poczuł się zniesmaczony.
Potem zaczął udawać łosia i to był też koniec postoju.
Aniu to jest ta historia, którą starałm Ci się opowiedzieć na noclegu w Winnicy. Przypomnę Ci tylko, że ja spałam wtedy na podłodze (śpiworze), Ty na łózku;-)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Dylewo
|
Wysłany: Pią 13:49, 28 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
pamiętam ten nocleg- to było u pogromców kretów
pamiętam też, że ja już chciałam spać, a Ty ciągle chciałaś rozmawiać i szturchałaś mnie i mówiłaś: "no rozmawiajmy jeszcze" wymiennie z "porozmawiaj ze mną"        :       :    
co do spania na podłodze to sama chciałaś- ja zapraszałam do siebie na łóżeczko;p
i pamiętam też, ze jak opowiadałaś tą historię, to za bardzo Cię nie widziałam, ale widziałam trzęsący się na ziemi worek i okrutnie mnie to bawiło
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Toska
Dołączył: 10 Wrz 2007
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 14:35, 28 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
jak Ty to "mówisz"???????: buahahahahahahhaha??????????? następny dzień po tym noclegu, byl jednym z najcięższych tego roku - tak się niewyspałam, że historia!!!!!!!!!!!. najgorsze, że to wszystko przez Ciebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie szturchałam Ciebie, bo z podłogi było za wysoko, za to Ty świetnie wykorzystwałaś swoje położenie!!!!!!!! co jakiś czas dostałam od Ciebie poduszką, dzięki czemu nie mogłam spać. Skoro nie mogłam spać, nie pozostało mi nic innego, jak zamienić z Tobą "parę" zdań         dodam tylko: cennych zdań...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Dylewo
|
Wysłany: Wto 14:55, 02 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
Tosia! Ty nieustanny ściemniaczu.... spałyśmy wtedy w śpiworkach (lub jak kto woli psichworkach) a to oznacza, że nie mogłam mieć ze sobą poduszki, bo niby kto by ją taszczył codziennie na kwatery (?). Nie mając poduszki nie mogłam Cię nią walić (chyba popiermyliło Ci się z Kampinosem- tam to co innego)
a co do ciężkich dni... no cóż... myślę, że to cierpienie ma sens..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Toska
Dołączył: 10 Wrz 2007
Posty: 84
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 20:50, 02 Paź 2007 Temat postu: |
|
|
ale beka - psichworki!!!! no nie mogę, strasznie mi się to podoba!!! mam tylko jedno pytanie: skoro to nie była poduszka, to czym we mnie rzucałaś?????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!zastanów się, zanim mi odpowiesz - nie wiem, czy to zniosę!!!!!!!!!!! no i co się działo w Kampinosie?????????????spałam jak niemowlę, tyle, że znów na podłodze... chyba nie chcesz mi powiedziec, że i tam trzasnęłaś we mnie poduchą????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wielkie dzięki Anka, naprawde.
"popiermyliło" Timon z Króla Lwa powiedziałby: "potentegowało"
tsym się!!!!!!!!!!!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ania
Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Dylewo
|
Wysłany: Sob 19:34, 23 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Po prawie roku przeczytałam te psoty...znaczy posty;p... i umieram ze śmiechu:D         
...hmmm szkoda, że w tym roku nie widziałam, jak trzęsie się Twój psiworek;p;p
dobra dobra żartuję
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Ania dnia Sob 19:36, 23 Sie 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Łysy
Gość
|
Wysłany: Pon 17:25, 24 Lis 2008 Temat postu: |
|
|
Ave Prostuję wszem i wobec: ten koleś , którego brat Wacław tak rozśmieszył powiedział wtedy "ale lęki, ale lęki". Było to na postoju w nowym Dworze Mazowieckim czyli tym ostatnim przed mostami na Wisełce. Działo się to w salce na plebanii za kościołem -wtedy jedyny raz wpuścili nas tam, bo tego dnia troche padało, tam też stało żarełko.
Ja akurat wciągałem jakiegoś arbuza, a tych 2 kolesi siedziało na schodkach przy samym wyjściu. To było 2 typowych cwaniaków pielgrzymkowych, wyluzowani -kumacie o co kaman, tacy, co to nic ich nie rusza , a cała pielgrzymka nieco nudzi. Brat Wacław podszedł do nich nagle, wcześniej załatwił kilka innych rozmów z innymi osobami. Myślałem, że podchodzi do mnie, ale nie, stanął centralnie przed tymi gośćmi. Przyglądałem się temu siedząc metr od nich i to cały czas, bo kolesie kompletnie ignorowali brata Wacława, ale on się nie zrażał jak to on , gadał, gadał, machał rękami, śmiał się do nich, trochę i do siebie , a w pewnym momencie zaczął tam coś śmiesznego gestykulować opowiadając .
W końcu kolesie zaczęli na niego patrzeć i słuchać. Na początku nic nie mówili , potem zaczęli mówić coś do siebie komentując teksty Wacka, potem zaczęli się smiać , ale to na maksa na głos . Trwało to może z 3 minuty, a kiedy ten jeden sturlał się ze smiechu ze schodów na podłogę na wykładzinę , a drugi przecierał twarz i łapał się za głowę z okrzykiem "ale leki, ale lęki" brat Wacław spojrzał na mnie -pokazał ich palcem z usmiechem politowania-że tacy ciency i bez emocji podciągnął swoją brązową torbę, przełożył płaszcz od deszczu i podszedł do kolejnych osób zagadać. Kolesie jeszcze parę minut byli w szoku jak po nokaucie, w ogóle się nie odzywali do siebie- nie mieli siły na nic
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|